"Boże, daj mi pogodę ducha , żebym mógł się pogodzić z tym, czego nie mogę zmienić. Daj mi wytrwałość, żebym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, żebym mógł te rzeczy odróżnić"
I tak, bez płaczu i radości weszliśmy w nowe. I co dalej? Czy nowe oznacza lepsze? Zobaczymy, chociaż osobiście wątpię Dziś okryłem dla siebie i świata straszną prawdę. Kiedy mogłem, nie wiedziałem jak, a kiedy wiem jak, to już nie mogę. Pamiętam, że jako siedemnastolatek nie mogłem pojąć jak ojciec nie rozumie moich "potrzeb", dziś moi synowie nie pojmują dlaczego ja ich nie rozumiem. A to nie niezrozumienie to ostrzeżenie.