niedziela, 2 marca 2008
Emma po polsku.
Acha, Emma zawiodła chyba wszystkich dziennikarzy. Jedyne co mieli do powiedzenia, to to, że nic się w zasadzie nie stało ale służby były w gotowości. Wszystkie, całą noc. Może ich wszystkich odznaczyć za tę gotowość? Skoro pasażerom "wojskowej podniebnej taksówki" należą się odznaczenia i awanse pośmiertne to za gotowość niesienia pomocy niedoszłym ofiarom Emmy też się coś należy?
Emma
Nie mam Wam nic do powiedzenia. I jestem zaskoczony, że inni mogą tyle pisać i pokazywać. Pewnie cierpią na chroniczny nadmiar "mocy przerobowych". A ja mam dość. Po prostu mi się nie chce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)